ARTLOOP FESTIVAL 2014

4 – 7 września odbyła się trzecia edycja sopockiego festiwalu artystycznego Artloop, którego celem jest otwieranie miasta na sztukę i sztuki na miasto, scalając/loopując wybrane przestrzenie w centrum Sopotu licznymi działaniami/akcjami z zakresu sztuk wizualnych, designu i muzyki.

Program tegorocznego Artloopu to konsolidacja rozmaitych idei i koncepcji. Przeplatające się akcje miejskie i działania w przestrzeni publicznej z pokazami filmów, spotkaniami z artystami oraz warsztatami i akcjami edukacyjnymi, wzbogacone koncertami gwiazd polskich i zagranicznych, miały za zadanie łączyć ludzi i otwierać ich na nowe aktywności, konteksty, emocje. 

W ramach współpracy Sopotu z Krakowem Artloop już po raz trzeci wymienił się projektem z Grolsch ArtBoom Festival: w czasie tegorocznej edycji Festiwalu w Nowej Hucie został zrealizowany projekt Grzegorza Klamana „Plac Apatia”, natomiast krakowską wystawę-instalację Janka Simona „Gabinet Doktora Janka” zaprezentowano na sopockim Festiwalu.

 

 

„Gabinet Doktora Janka”

artysta: Janek Simon 

kuratorka: Małgorzata Gołębiewska 

Sopot, miasto gabinetów i klinik. Fabryka urody, instytut pięknego ciała, wellness, spa, masaże, calanetics, tybetańskie jagody w sosie z glonów z serca amazońskiej dżungli, lasery, a także  zwykłe gabinety kosmetyczne, stomatologiczne i estetyczne. Centrum technologii, która pozwala turystom  się zrelaksować, zdrowo opalić i odbudować zniszczone stresem życia w mieście rezerwy kortyzolu. Poruszając się według klucza relaksu i rekreacji można powiedzieć, że techniki, które interesują Janka Simona, takie jak neurofeedback czy stosowanie nootropii są rozszerzeniem tej praktyki na obszar umysłu. 

Dominującym, aczkolwiek często nieuświadamianym, poglądem na temat społecznej funkcji lekarstw, czy w ogóle technologii medycznej jest Kalwinizm Farmakologiczny. Według tej postawy zdobycze farmacji  służą do tego żeby leczyć choroby a nie poprawiać funkcjonowanie zdrowego organizmu. Okazuje się jednak że niektóre farmaceutyki mogą mieć bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie zdrowego człowieka. W 1964 doktor Corneliu Giurgea zsyntetyzował Piracetam, substancję, która przy znikomej szkodliwości i minimalnych skutkach ubocznych jest wstanie poprawić funkcjonowanie umysłu, pamięć, koncentracje i ogólną ilość energii. Od tego czasu pojawiło się ponad 120 substancji o udowodnionym lub hipotetycznym pozytywnym działaniu na różne funkcje mózgu. Deprenyl, lekarstwo stosowane w leczeniu Alzheimera jest w stanie wydłużyć średnią długość życia myszy o 70 procent. Nanocząsteczki węgla C60 zmiksowane z oliwą z oliwek uruchamiają naturalne procesy regeneracji organizmu. Modafinil, popularne lekarstwo na ADHD pozwala aktywnie funkcjonować nawet do 72 godzin bez odczuwalnego zmęczenia i znaczących skutków ubocznych. Różnego rodzaju treningi neurologiczne takie jak neurofeedback, czy ćwiczenie  synchronizacji półkul są w stanie znacząco podnieść funkcje poznawcze umysłu. Dźwięk jest w stanie zmienić nastrój. Błyski o odpowiedniej częstotliwość są w stanie zmienić stan świadomości. Koktajle witamin i minerałów mogą nam pozwolić pracować więcej, lepiej i szybciej. 

Duża część tych badań prowadzona jest przez społeczności internetowe w duchu Wolnej Nauki (Open Science). Jest to więc rozszerzenie ducha i etyki DIY na obszar własnego umysłu i eksperymentów z nim związanych. Technologia i polityka jej dystrybucji zaczyna się tutaj zbliżać do tematów czysto egzystencjalnych.

Oczywiście od razu nasuwa się pytanie - po co to wszystko? Czy coś takiego jest nam w ogóle potrzebne w czasach zbliżającej się nieuchronnie katastrofy ekologicznej, coraz częstszych wojen, groźby braku wody i końca źródeł energii? Czy na Tytaniku jest miejsce na apteczkę z lekami nootropowymi? Po co pracować więcej, jeżeli można mniej? Czy tego typu wiedza nie jest przypadkiem następnym krokiem biopolitycznej kolonizacji naszych organizmów przez kapitał? 

Czy nie jest to droga w kierunku produkcji jeszcze bardziej totalnej wyciskarki do ludzkich cytrusów?

Interesujące jest również pytanie o to na jakich warunkach ta technologia może być włączona w obszar sztuki. Jakiego typu wiedzę produkują eksperymenty, kiedy nie są przeprowadzane w laboratorium tylko w galerii? W jaki sposób można wykorzystać formy nauki do produkcji znaczenia? Jaki zasięg ma sytuacja w której artysta prowadzi eksperymenty na sobie?.

Na wystawie w Willi Bergera zwiedzający mogli podłączyć się do aparatury i poznać dobroczynną moc treningu neuronalnego. Można było także posłuchać zmieniających nastrój nagrań dźwiękowych, poczytać o nootropach i oglądnąć zmiażdżoną traumą życia głowę artysty wydrukowaną na drukarce 3d.